Witaj, świecie!

Mam zaszczyt powitać Was na moim skromnym blogu, mam nadzieję o śnie, materacach i stelażach. Dołożę wszelkich starań, żeby było ciekawie, czasem wesoło, ale zawsze rzetelnie i jak najbardziej obiektywnie.

Po pierwsze zacznijmy na wesoło – leżący chłop. Co prawda jest chyba chory, ale spanie na źle dobranym materacu może doprowadzić do podobnego stanu:p

Śpiący człowiek

Po drugie kim jestem? Najpierw, mężem i ojcem. Żona w moim wieku, a dzidzia nieco młodsza, roczku jeszcze nie ma, ale już śpi na porządnym materacu. Później, jestem synem, wnukiem, zięciem, przyjacielem, kolegą i znajomym. Na końcu, zawodowo zajmuję się sprzedażą materaców:)

I tu właśnie rodzi się pytanie – czy można ufać sprzedawcy? Czy ufać temu, co będę pisał w tymże blogu? Chciałbym, żeby tak było. Sprzedażą materaców i stelaży zajmuję się już kilka ładnych lat. Miałem styczność z wieloma firmami, produktami, przedstawicielami handlowymi, poznałem wiele opinii klientów etc. więc wiedzę i doświadczenie mam:)

Ale dlaczego właśnie blog? No właśnie. Nie piszę o jakichś swoich życiowych doświadczeniach dla rzeszy fanów. Wiec po co? Chciałbym napisać, że moim największym życiowym pragnieniem jest, aby wszyscy na świecie wygodnie i smacznie spali. Nie napiszę tak, jest to co prawda mój cel zawodowy, jednak mam też inne, ważniejsze cele życiowe:) Mogę napisać, że zawsze w kontaktach z klientami, kieruję się chęcią pomocy i jak najlepszego doradztwa, bo to prawda. Nie zawsze klienci słuchają tego, co mówię – często są mądrzejsi i nie zawsze wybierają te modele, które powinni. Ja ze swojej strony zawsze staram się proponować jak najbardziej odpowiednie materace.

Ale odbiegam od tematu. Dlaczego blog? Jestem właścicielem sklepu internetowego z materacami i niestety nie wszystko mogę na tej stronie zamieścić. W takiej formie będę pisał o nowościach, promocjach, modelach i wszystkich sprawach powiązanych, których nie mogę zamieścić na stronie sklepu. Mam ambitny plan wykonania kilku testów, zobaczymy co z tego będzie. Chciałbym, żeby była to swoista symbioza. Ja mogę podzielić się swoją wiedzą i doświadczeniem, a Wy możecie przekonać się do moich usług.

Jeśli macie jakieś pytania, wątpliwości, czy problemy z wyborem materaca, piszcie lub dzwońcie. Postaram się pomóc.

Zaraz, zaraz, chyba zapomniałem podać adres rzeczonego sklepu. Otoż on

www.klinikasnu.pl

Zapraszam serdecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *